Jeszcze tylko kilka zdjęć z 2019 r. To był bardzo intensywny czas. Cieszę się, że udało mi się w końcu zrobić lisa. Jest odwzorowaniem postaci z ekranizacji Małego Księcia (z 2015 r.) i podobnie jak pierwowzór w całości zrobiony z tzw. resztek :). Każda pojedyncza róża jest zrobiona z jednego kawałka nici. Wzór bardzo mi…
opublikowane w 2018 r.
Lubię jesień i każdą inną porę roku. Jesień kojarzy mi się z kawą inką, powidłami, jabłko-gruszkami i suszonymi śliwkami. Moja babcia zawsze mniej więcej o tej porze zabierała się za robienie swetrów, kapci i haftowanie obrusów twierdząc, że długie wieczory to doskonały czas na robótki … 😉 Powyżej zdjęcia, które opublikowałam w 2018 r. Kolczyki…
opublikowane w 2017 r.
Dziś pora na zdjęcia z 2017 r. Najbardziej jestem zadowolona ze złotego naszyjnika, który zrobiłam dla Annuszki. Wykonałam go na szydełku, jednocześnie wrabiając setki szklanych koralików. Lubię tą metodę, bo nawet jeśli jakimś cudem jeden koralik odpadnie to cała praca się nie rozsypie, a po drugie schemat jest na tyle intuicyjny, że można dziergać jadąc…
opublikowane w 2014, 2015 i 2016 r.
Postanowiłam zabrać zdjęcia prac opublikowanych w 2014, 2015 i 2016 na „dy-sz-cz” w jednym poście, bo łącznie było ich tylko 10. Mogło by się wydawać, że straciłam entuzjazm do prowadzenia bloga, ale prawda jest taka, że byłam na studiach doktoranckich i robiłam eksperymenty w kilku grantach jednocześnie. Dlatego miałam spory problem ze znalezieniem czasu na…
opublikowane w 2013 r.
W 2013 r. udało mi się poświęcić całkiem sporo czasu na robienie zdjęć, w zasadzie w każdym opublikowanym wtedy poście dodałam po 3 zdjęcia jednej pracy. Na potrzeby tego wpisu wybrałam tylko po jednym zdjęciu a i tak nie zmieściłam wszystkich w jednym kolażu. Teraz widzę, że niektóre zdjęcia mogłyby być zdecydowanie lepsze, ale nie…
opublikowane w 2012 r.
Początkowo planowałam bez zmian przenieść każdy wpis z dy-sz-cz.blogspot.pl na nowy blog, bo można to zrobić dość sprawnie. Po przejrzeniu zawartości zmieniłam zdanie, bo wypadałoby zmienić logo na zdjęciach, a poza tym na początku zdjęcia były bardzo „takie sobie”, a nie chcę ich zbytnio przerabiać. Z resztą sami zobaczcie… Część z postów po za zdjęciami…
„(…) Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy (…)” *
To pierwszy wpis w czarownym świecie nici, ale nie początek mojego robótkowego bloga. Od 2012 r. prowadziłam blog, o niezbyt kreatywnej nazwie, „druty-szydełko-czółenko” na blogspocie. Przez kilka lat zebrałam trochę zdjęć i treści. Przeniosłam blog na worldpress.org, bo chcę, żeby moje prace należały tylko do mnie i nie zniknęły bez mojej wiedzy. Jak przewidziała Annuszka…
